Jak się modlić ?

styczeń 12, 2009

Modlitwa nie jest to, moim zdaniem, nic innego jak tylko poufne i przyjacielskie z Bogiem przebywanie i wylana, po wiele razy powtarzana rozmowa z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje. (święta Teresa od Jezusa)

Modlitwa żyje dzięki miłości. Zanurzona w niej ukazuje całe swe piękno. Oderwana od miłości staje się bezkształtna i pusta. Dlatego jest spotkaniem z Ojcem, tym, “o którym wiemy, że nas miłuje”. I tylko takim spotkaniem. Piękna i duża meduza zanurzona w wodach oceanu jest przedmiotem podziwu. Zachwyca wymyślnymi kształtami i dostojnym poruszaniem się. Wyjęta z wody staje się bezkształtną masą galarety. Wręcz obrzydliwą. Podobnie jest z modlitwą. Bez miłości traci wszelki powab i kształt.

Bóg powołuje do istnienia piękno niepowtarzalne. Jego miłość nie pozwala mu kopiować ludzi. Każdy z nas został pokochany całą mocą Jego Serca i odmiennie od pozostałych. Nie jesteś kochany resztkami miłości, które pozostały po innych. Cała wszechmoc ojcowskiego Serca jest do twojej dyspozycji. To jest źródło prawdziwej godności. Twój Ojciec nie powtarza się w swoich stworzeniach. Jest wystarczająco bogaty, by podarować ci jedyną w swoim rodzaju miłość, która czyni cię wyjątkowym. W nieprzeliczonej społeczności ludzi nie znajdziesz dwóch identycznych. Jesteś Jego niepowtarzalnym dzieckiem.

Gdy Ojciec mówi, że cię kocha, znaczy to, że cię chce całym sobą i na zawsze. Jego kocham cię nie ustaje nawet wówczas, gdy ty zawodzisz i słabnie twoja wiara w Jego miłość. Kocham cię wypowiedziane przez wiecznego Ojca jest wiecznym kochaniem. W Jego Sercu nie ma kochałem cię lub będę cię kochał, tam jest wieczne miłuję cię, które się nie zmienia i nie ustaje.

Twoja niepowtarzalność ma charakter wieczny. Nie tylko tutaj na ziemi jesteś jedynym dzieckiem Ojca. Takim pozostaniesz na zawsze. Wieczność, gdy w nią wejdziesz po śmierci, zachwyci cię z wielu powodów. Bez wątpienia rozradujesz się też z faktu, że Serce twego Ojca chce, byś dla Niego był kimś jedynym. I to na zawsze.

Ważne, byś zechciał uświadomić sobie własną wyjątkowość. Ona decyduje o kształcie twojej rozmowy z Ojcem. Słowa wielbię, kocham lub proszę, które wypowiadasz na modlitwie, chociaż brzmią tak samo w ustach innych ludzi, zawierają w sobie koloryt właściwy tylko tobie.

Trwanie przed Tym, o którym wiemy, że nas miłuje ma coś z postawy Marii. Usiadła “u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego nauce” (Łk 10, 39). Ktoś obcy nigdy nie zajmuje takiego miejsca. U nóg siadają dzieci, szczególnie bliscy przyjaciele, osoby obdarowane wielkim zaufaniem i miłością. Staraj się w podobnym duchu patrzyć na swoją modlitwę, swoje trwanie przy Ojcu, w wielkiej bliskości, w prostocie serca. To rozmowa, która dokonuje się w ciszy, w tajemniczy sposób, czyli przebiega z serca do Serca. Nie jesteś kimś obcym. Jesteś dzieckiem kochanym miłością jedyną w skali wieczności.

Miłość i modlitwa są nierozerwalne. Miłość umożliwia zaistnienie modlitwy, a modlitwa kształtuje oblicza miłości. W hymnie o miłości święty Paweł ukazał jej bogactwo.

Modlitwa kształtuje miłość cierpliwą. Cierpliwość skierowuje nas na osobę Boga i bliźniego. W odniesieniu do Boga wyraża się pokornym przyjmowaniem Jego woli, choćby czasem była trudna i niezrozumiała. W odniesieniu do bliźniego ujawnia się wówczas, gdy – z cichością i pokorą – znosimy siebie nawzajem. Cierpliwość nie jest wyłącznie postawą bierną, czyli przetrzymywaniem otaczających nas trudności, lecz wychodzi naprzeciw drugiego człowieka i przyjmuje go razem z jego słabościami.

Modlitwa kształtuje miłość łaskawą. Łaskawość to odpowiednik uprzejmości. Przejawia się w niesieniu pomocy tym, którzy są w potrzebie. Jest dopełnieniem cierpliwości, czyli wysiłku znoszenia braków bliźniego. Cierpliwość i łaskawość to przyjęcie bliźniego takim, jakim on jest, i gotowość czynnego niesienia mu pomocy – zarówno w formie fizycznej, jak i duchowej.

Modlitwa kształtuje miłość skromną, czyli postawę pełną skromności, daleką od fałszywej błyskotliwości. Idzie ona w jednej parze z cnotą opanowania, która nakazuje nam stałą kontrolę nad własnym zachowaniem, by nie dopuścić do czynów przeciwnych godności człowieka. Taka miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą i nie dopuszcza się bezwstydu. Jest zadowolona z tego, co otrzymała, i dlatego nie zazdrości.

Modlitwa kształtuje miłość, która nie szuka swego. Nie szuka własnego zadowolenia ani wyniesienia ponad innych. Chce przede wszystkim trwać przy Bogu i pełnić Jego wolę. Wie, że trzeba się uczyć od Jezusa cichości i pokory serca, że wszelka ziemska chwała nie ma żadnej wartości dla wieczności.

Modlitwa kształtuje miłość, która nie unosi się gniewem i nie pamięta złego. Ona chętnie przebacza urazy i wobec postępujących źle nie odpłaca tym samym. Odwołuje się do łagodności, stara się naprawić ich błędy, stosując pełną życzliwości perswazję, przekonywanie i modlitewną asystencję.

Modlitwa kształtuje miłość, która nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Tak jak szukanie poklasku jest przejawem pychy i bardzo często wiąże się z pragnieniem, by inni mieli nas za lepszych, niż jesteśmy w rzeczywistości, tak radowanie się z jakiejkolwiek niesprawiedliwości jest krokiem wiodącym do fałszu. Taka postawa nie może być zgodna z prawdziwą miłością. Ta bowiem oparta jest na prawdzie, z którą się współweseli. Czynienie prawdy to praktykowanie wierności w codziennym postępowaniu i pełnienie woli Bożej.

Modlitwa kształtuje miłość, która wszystko znosi. Sam święty Paweł jest tutaj przykładem praktykowania takiej miłości. Gdy po cudownej wizji Chrystusa dotarł do Damaszku, zatrzymał się u Ananiasza, któremu wcześniej powiedziano: “I pokażę mu, jak wiele będzie musiał cierpieć dla mego imienia” (Dz 9, 16). Znosił więc cierpliwie wszelkie utrapienia – i od otwartych przeciwników, i od współwyznawców. Miłość kształtowana przez modlitwę jest źródłem siły i wytrwałości.

Modlitwa kształtuje miłość, która wszystkiemu wierzy. Wierzy przede wszystkim w to, co zostało objawione przez Jezusa. Przyjmuje całość wiary, nie odrzucając żadnej części. Nie ulega herezjom, które rodzą się z wybiórczego przyjmowania prawdy. Z zaufaniem traktuje innych ludzi i zdaje sobie sprawę z ich słabości. Wie także, że Ojciec nie dopuści, by ci którzy są Mu wierni, doznali zawstydzenia.

Modlitwa kształtuje miłość, która we wszystkim pokłada nadzieję. Chrześcijańska nadzieja, która ma towarzyszyć wszystkim naszym poczynaniom, jest źródłem męstwa w ucisku i pomaga dostrzec dobro w drugim człowieku. Miłość nigdy nie ustaje w nadziei, że dobro ostatecznie przezwycięży zło.

Modlitwa kształtuje miłość, która wszystko przetrzyma i skłonna jest do poświęceń. Nie ma przeciwności, której by nie przetrzymała. Pamięta, że Jezus oddał samego siebie na śmierć. W jej obliczu wszystkie przyjęte przez nas cierpienia są jedynie drobnym przejawem wdzięczności za ten Jego wielki dar.

Modlitwa kształtuje miłość, która nigdy nie ustaje. To stwierdzenie streszcza i sumuje wszystkie przymioty miłości: wytrwałość, cierpliwość, wierność, skłonność do poświęceń. Nigdy nie ustanie miłość Boga do człowieka. Nigdy też nie zabraknie człowiekowi zdolności do miłowania. Jeśli tylko zechce kochać.

Tam, gdzie brakuje miłości kształtowanej przez modlitwę i zrodzonego zeń pokoju serca, rodzą się fałszywe postawy. Ludzi, którzy je przybierają, opisał święty Paweł: są “samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniercy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekają się jej mocy” (2 Tym 3, 2–5). Bolesna to wyliczanka, lecz nie dziwmy się jej. Jeśli ktoś nie rozpoznał swojej godności dziecka Bożego, nie rozpoznał miłości, jaką został pokochany, nigdy nie zrozumie, że jego bliźni jest dzieckiem tego samego Boga, pod którego niebem wspólnie żyjemy.

Osoby o fałszywej pobożności podejmują modlitwę, lecz ma ona charakter tylko zewnętrzny. W sercach tych osób zalegają duże pokłady nieczułości. Sprawia ona, że są surowe, nieustannie oburzone zachowaniem innych, zawsze gotowe osądzać i potępiać. W takich postawach nie ma ducha Chrystusowej dobroci, nie ma realizacji przykazania, które pozostawił: “Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 29). Duch prawdziwej modlitwy zawsze skierowuje nas na przykład Chrystusa. Uczy Jego łagodności i niszczy zapalne ogniska w sercach: gorycz, złość, okrucieństwo, niecierpliwość. Duch prawdziwej modlitwy prowadzi do kultywowania cichości serca, łagodzi namiętności, oburzenie i wściekłość, uzdrawia z nieczułości.

W świadectwach świętych i błogosławionych często można spotkać wypowiedzi, że szatan bardzo boi się ludzi prawdziwie głębokiej modlitwy. Modlitwa wyrywa mu wiele dusz. Ona wprowadza w tajemnicę Bożego ojcostwa względem każdego z nas i zarazem tajemnicę naszego dziecięctwa względem Boga. Tutaj wiek nie odgrywa żadnej roli. Czy masz kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, dla Boga zawsze będziesz Jego dzieckiem – na wieczność. Im bardziej żyjesz tą tajemnicą, tym mniej podatnym stajesz się na pokusę zła.

Tajemnicy dziecięctwa względem Boga nikt nie może zrozumieć, a tym bardziej przeżyć bez pomocy Ducha Świętego. To On daje świadectwo twojemu duchowi, że nie jesteś kimś przypadkowym, nieważnym. Jesteś dzieckiem Boga. W polemice z faryzeuszami Jezus próbował przekazać im prawdę o tak wielkiej godności człowieka, ale spotkał się z twardym murem, od którego odbiły się Jego słowa, bo w nich nie było Bożego Ducha, w nich nie było autentycznej modlitwy: “Czy nie napisano w waszym prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli Pismo nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a pisma nie można odrzucić – to jakże wy o tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz” (J 10, 34–36).

Największą przeszkodą dla modlitwy jest pokusa bycia dorosłym, który sam decyduje i układa swe życiowe plany. Grając dorosłego, oszukujesz siebie, bo każdy z nas nosi w sobie to dziecięce odniesienie do Boga. W chwilach bardzo trudnych, gdy wszystko wymyka się z rąk, gdy w nikim nie możesz położyć nadziei, odzywa się ten niepowtarzalny odruch miłości, którym zostałeś pokochany. Przybiera on postać pragnienia, by być przytulonym do Boskiego Serca, pocieszonym i umocnionym. Wiek nie robi tu żadnej różnicy. Ten naturalny odruch jest w każdym z nas. Zabić go może jedynie długotrwałe, świadome i uporczywe trwanie w złu, które wyrzeka się Boga, a ze swego buntu czyni akt bohaterstwa.

* * *

Jerzy Zieliński OCD, Jak się modlić? Porady świętych Karmelu,
Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2006.


Modlitwy dla zakochanych, modlitwy o miłość, modlitwy do św. Walentego

styczeń 12, 2009

Modlitwa do św. WalentegoŚwięty Walenty, opiekunie tych, którzy się kochają,Ty, który z narażeniem życia urzeczywistniłeś i głosiłeś ewangeliczne przesłanie pokoju, Ty, który – dzięki męczeństwu przyjętemu z miłości – zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, nienawiści i śmierci,wysłuchaj naszą modlitwę: W obliczu rozdarć i podziałów w świeciedaj nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu,abyśmy byli pośród ludzi wiernymi świadkami miłości Boga. Niech ożywiają nas miłość i zaufanie, które pozwolą nam przezwyciężać życiowe przeszkody.
Prosimy Cię, wstawiaj się za nami do Boga, który jest źródłem wszelkiej miłości i wszelkiego piękna, i który żyje i króluje na wieki wieków.
Amen.

 

Prośba o przygotowanie do miłości

Powołałeś nas, Panie, do rozwoju. Pomóż mi więc wypełniać Twoje wezwanie. Dopomóż mi rozwinąć we mnie moją męskość (kobiecość) na miarę Twoich zamysłów. Przygotuj mnie do daru miłości, jaki mam z siebie złożyć człowiekowi, którego mi wyznaczyłeś. Daj mi moc uszczęśliwienia mego towarzysza życia, żeby się na mnie nie zawiódł, żeby się nigdy nie musiał za mnie wstydzić, żeby mógł na mnie we wszystkim polegać. Przysposób mnie, Panie, do służby miłości.

Modlitwa o trafny wybór życiowego partnera

Spotkałem(am), Boże człowieka, który mnie pociąga i raduje swoją obecnością. Dobrze mi z nim być. Czy to jest ten, którego mi przeznaczyłeś na towarzysza życia? Pomóż mi dobrze wybrać. Spraw, żebym się nie zadowalał(a) tylko zewnętrznymi pozorami, ale dostrzegał(a) istotną wartość interesującej mnie osoby.
Ty wiesz, że chcę Ci służyć. Daj mi wybrać tego(tą), który(a) mnie w tym podtrzyma i razem ze mną będzie pełnić Twoją wolę. Daj mi znaleźć człowieka – przyjaciela, któremu bezpiecznie zaufam i w którym dostrzegę także Ciebie.
Wiesz, że moje serce głodne jest miłości i chce się na kimś oprzeć. Przecież powiedziałeś: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam” (Rdz 2,18). Skłoń serce tego, którego chcesz mi dać, żeby odpowiedziało na moją tęsknotę i pokochało mnie tak, jak ja jestem gotów(a) kochać. Błogosław, Panie, mojej budzącej się miłości.

Modlitwa o wytrwałość w miłości

Boże, który wychodzisz na spotkanie zbłąkanej owcy i wszystkim słabym otwierasz ramiona. Wyznaję Ci, że nie umiem kochać. Gdy przebywam, w samotności, tęsknie za tym, którego mi dałeś. Źle mi jest bez niego i ciągle o nim marzę, ale gdy tylko jesteśmy z sobą razem – nie umiem pozbyć się egoizmu, opanować języka i być dobrym dla człowieka, którego przecież kocham.
Czemu jest we mnie tyle uporu i opryskliwości? Dlaczego kochanej osobie próbuję narzucić własne zdanie? Dlaczego nie liczę się z tym, co ona odczuwa i sprawiam, że bywa jej ciężko i źle. Dlaczego niszczę otrzymany od Ciebie dar naszej miłości? Przebacz mi, Boże, moje samolubstwo, złośliwość i brak opanowania. Pomóż mi wynagrodzić wyrządzone przykrości. Daj nam radość wzajemnego zrozumienia bez słów.

Modlitwa o zachowanie czystości

Panie Jezu! Pomóż nam uświadomić sobie, co jest dobre, a co grzeszne w naszym „sam na sam”. Nie dopuść, abyśmy szukali między sobą zbliżeń tylko dla przyjemności cielesnej. Spraw, abyśmy wyrażając naszą miłość tkliwą pieszczotą panowali nad naszym ciałem i nie pozwolili ogarnąć się tylko pożądliwości. Rozbudź w nas poczucie odpowiedzialności.

Modlitwa za mojego chłopca

Panie Boże, postawiłeś na mej drodze człowieka, któremu oddałam swoje serce i z którym chcę związać swój los. Czuwaj nad nim, chroń go od niebezpieczeństw i spraw, aby w Tobie osiągnął życiową dojrzałość. Pomóż mu być prawym, mądrym i dobrym. Daj mu mężne serce, żeby się nie lękał trudności, lecz przełamywał je w imię Twoje. Uczyń go narzędziem Twojej Opatrzności.
Święty Józefie, patronie mężczyzn, broń mego chłopca od pokus fałszywej męskości. Naucz go opanowywać zmysłowość i podporządkować własne ciało służbie prawdziwej miłości. Chroń go od alkoholizmu. Spraw, abym mogła bezpiecznie oprzeć się na tym, któremu powierzam swój los. Bądź mu pomocą i wspieraj go w każdej potrzebie.

Modlitwa za moją dziewczynę

Panie Boże, dziękują Ci za moją dziewczynę. Błogosław jej i spraw, aby jej było ze mną dobrze. Nie dopuść, abym ją kiedykolwiek skrzywdził. Przygotuj ją do roli żony i matki. Chroń ją od pokus. Spraw, by była mi wierna i żeby mnie kochała miłością czerpaną z Ciebie. Matko Najświętsza, przygotuj ją do życia w miłości. Odkryj przed nią cud macierzyństwa. Niech w służbie na rzecz rodziny dostrzeże swoje najpiękniejsze zadanie. Niech nie czuje się ograniczona obowiązkami żony i matki, lecz w wiernym ich wypełnianiu odnajdzie swoje szczęście. Spraw, żeby była cierpliwa i cicha, żeby umiała nieść pokój Boży i łagodziła spory. Matko, niech naśladuje Ciebie i jak Ty, wypełnia Boże plany.

Modlitwa o miłość

Duchu Święty, przyjdź do mego serca.
O Boże żywy, mocą Twoją świętą
pociągnij me serce ku sobie.
Racz mi udzielić roztropnej miłości
i daru świętej bojaźni.
Niech miłość Twoja będzie mi żarem i światłem,
aby każdy ciężar stał się dla mnie lekki.
Święty mój Ojcze i słodki mój Panie.
Wspomóż mnie w każdej Twej służbie.
Chryste miłości! Daj mi miłość Twoją. Amen.


Nowenna z wezwaniem Chórów Anielskich

listopad 20, 2008
Polecenie się świętemu Michałowi
Święty Michale Archaniele, najwierniejszy Sługo Boży, który rozgromiłeś zbuntowane duchy, gotowe do zuchwałej rozprawy ze Stwórcą swoim. Jakże donośnie i sta­nowczo brzmi Twój apel: „Któż jak Bóg!” Zagłuszyłeś nim zdradziecki okrzyk księcia ciemności: „Nie będę służył!” Niech Twój zew bojowy nie schodzi z ust ani serca. Kiedy natrą pokusy, niech zabrzmi jak dzwon na trwogę, wzywający Cię na pomoc, najdzielniejszy nasz Obrońco. Wiesz, jak ważna i decydująca walka rozgrywa się w nas i wokoło nas, w której rozstrzyga się sprawa wiecznego zbawienia dusz nieśmiertelnych. Wiesz, jak nierówna to walka, jak my słabi jesteśmy wobec prze­ciwnika mocniejszego od lwa i krążącego nieustępliwie z sidłami podstępu i zdrady wokół każdej duszy. Bądź nam opiekunem i wodzem. W tych ciągłych, wyczerpu­jących utarczkach broń od znużenia i zniechęcenia. Nade wszystko ocal w godzinę śmierci, kiedy być może przyjdzie nam z hordą szatanów stoczyć ostatni bój. Pokładamy niewzruszoną nadzieję w Twej obronie. Prosimy Cię z bezgraniczną ufnością o pomoc. W tej ostatniej walce o zbawienie naszych dusz racz odnieść jeszcze raz pełne zwycięstwo. Amen.
Wezwanie Chórów Anielskich
Chwalcie Pana z niebios,
chwalcie Go na wysokościach.
Chwalcie Go, wszyscy Jego Aniołowie,
chwalcie Go, wszystkie Zastępy.
Niech Imię Jego zawsze i wszędzie rozbrzmiewa hasłem: „Któż jak Bóg!”
P. Serafy płomienne, rozniećcie miłość w sercach na­szych i głoście z nami:
W. Któż jak Bóg!
P. Cheruby pełne wiedzy, pouczcie nas prawd zbawienia i głoście z nami:
W. Któż jak Bóg!
P. Trony najwyższe, oczyśćcie nas z mamideł pychy i głoście z nami:
W. Któż jak Bóg!
P. Panowania niebiańskie, zapanujcie przez dobro w na­szych duszach i głoście z nami:
W. Któż jak Bóg!
P. Moce niezwyciężone, uzbrójcie naszą chwiejną wolę i głoście z nami:
W. Któż jak Bóg!
P. Potęgi mocarne, brońcie nas w walce ze złem i głoś­cie z nami:
W. Któż jak Bóg!
P. Księstwa najszlachetniejsze, kierujcie nas ku Prawdzie i głoście z nami:
W. Któż jak Bóg!
P. Archaniołowie najdostojniejsi, prowadźcie nas wy­trwale i głoście z nami:
W. Któż jak Bóg!
P. Aniołowie święci, czuwajcie na drogach naszego ży­cia i głoście z nami:
W. Któż jak Bóg!
 
Wszystkie Chóry Aniołów, wspierajcie nas nieustan­nie, abyśmy Boga w Trójcy Świętej Jedynego mogli zawsze godnie wielbić, wiernie Mu służyć, całym ser­cem Go miłować i z wdzięcznością rozgłaszać Jego chwałę teraz i po wszystkie wieki wieków. Amen.
 
Dzień pierwszy
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Chóru Serafinów
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Za przyczyną św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Serafinów zapal nas, Panie, ogniem doskonałej miłości. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
Dzień drugi
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Chóru Cherubi­nów
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo.. Chwała Ojcu..
Za przyczyną św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Cherubinów udziel nam, Panie, łaski opuszczenia drogi   grzechu, a postępowania drogą doskonałości chrześcijańskiej. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
Dzień trzeci
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Chóru Tronów
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo.. Chwała Ojcu..
Za przyczyną św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Tronów wlej, Panie, w serca nasze ducha praw­dziwej i szczerej pokory. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
Dzień czwarty
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Niebiańskiego Chóru Panowań
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Za przyczyną św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Panowań daj nam, Panie, Łaskę panowania nad naszymi zmysłami i naprawienia skażonych namiętnoś­ci. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
Dzień piąty
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Chóru Mocy
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu …
Za przyczyną św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Mocy zachowaj, Panie, dusze nasze od zasadzek i pokus szatana. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
Dzień szósty
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Chóru Potęg
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu …
Za przyczyną św. Michała Archanioła i Chóru przedziw­nych Potęg użycz nam, Panie, zwycięstwa w pokusach i zbaw ode złego. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
Dzień siódmy
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Chóru Księstw
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Za przyczyną św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Księstw napełnij nas, Panie, duchem prawdziwe­go i szczerego posłuszeństwa. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
Dzień ósmy
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Chóru Archa­niołów
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Za przyczyną św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru Archaniołów obdarz nas, Panie, wytrwałością w wierze i w dobrych uczynkach, abyśmy mogli osiąg­nąć chwałę w niebiosach. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
Dzień dziewiąty
Pozdrowienie św. Michała Archanioła i Chóru Aniołów
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Za przyczyną św. Michała Archanioła i niebiańskiego Chóru wszystkich Aniołów spraw, Panie, abyśmy dozna­jąc od nich opieki w tym życiu zostali zaprowadzeni do chwały wiecznej. Amen.
P. Święty Michale, pierwszy obrońco Królestwa Chrystusowego,
W. Módl się za nami.
 
Antyfona i modlitwa
Błogosławcie Pana, wszyscy Jego Aniołowie, potężni i mocni, pełniący Jego rozkazy. Wzburzyło się morze i zadrżała ziemia, gdy Michał Archanioł zstępował z nieba.
P. Święty Michale Archaniele, broń nas w walce,
W. Abyśmy nie zginęli na straszliwym sądzie.
 
Módlmy się.
Boże, Ty z podziwu godną mądrością wy­znaczasz obowiązki Aniołom i ludziom; spraw łaskawie, aby na ziemi strzegli naszego życia Aniołowie, którzy w niebie pełnią świętą służbę przed Tobą. Przez Chrys­tusa Pana naszego. Amen.

Modlitwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa

kwiecień 19, 2008

O Serce Jezusa,
Ty jesteś Święte nad świętymi, święta jest Twoja miłość. Tyś jest Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi. Ty możesz wlać pokój w nasze dusze przez odwrócenie kar, na które zasłużyliśmy naszymi grzechami i przez uproszenie dla nas miłosierdzia Bożego. Ty jesteś tronem miłosierdzia, przed którym przyjmujesz nawet największych nędzarzy, jeśli tylko sprowadza ich do Ciebie miłość upokorzona widokiem swej nędzy.

Ty jesteś niewyczerpanym źródłem łask i błogosławieństwa, przepaścią miłości, w której chcemy znaleźć na wieki nasze mieszkanie i odpoczynek. Pozdrawiam Cię, o Serce nieporównanej dobroci. Serce wspaniałe, oświeć mnie! Serce najmilsze, zapal mnie! Serce kochające, działaj we mnie! Serce miłosierne, przebacz mi! Serce najpokorniejsze, odpocznij we mnie! Serce najcierpliwsze, przemień mnie! Serce najlepsze, pobłogosław mnie! Serce spokojne, uspokój mnie! Serce najpiękniejsze, zachowaj mnie! Serce najdoskonalsze, uszlachetnij mnie! Serce najświętsze, balsamie drogi, zachowaj mnie! Serce błogosławione, popraw mnie! Serce będące lekarzem i lekarstwem na nasze nieprawości, ulecz mnie!

O Maryjo, nasza słodka Nadziejo, daj nam odczuć Twoją władzę nad Sercem Zbawiciela i umieść nas w Nim na wieki. Proś Go, aby panował w naszych duszach, aby królując w naszych sercach przez miłość, rozpalił je i przemienił w samego siebie. Niech stanie się naszym Ojcem, Oblubieńcem, Stróżem, Skarbem, Miłością, wszystkim we wszystkim! Niech wspiera naszą niemoc, niech stanie się siłą w naszej słabości i jedyną radością we wszystkich naszych smutkach. Amen.


Modlitwa do Maryi o wytrwanie

kwiecień 8, 2008

Idę do Ciebie, Matko Bolesna, i wiem, ze sam nie dorastam – ale we dwoje wytrwamy. Modlitwa moja nieraz płynie bez echa – poza mną rozgłośny śmiech szatana – zwątpienie.

     Z drogich nawet ust płynie pytanie – po co i na co się męczysz?

     Nie wiem, ale wierzę że z Tobą wytrwam.

     Wierzę, że między wieczorem Wielkiego Piątku a porankiem wielkanocnym – godzin zaledwie kilka – więc z Tobą staję przy krzyżu i działam. Amen.


Modlitwa o wykonanie upodobania Bożego

marzec 16, 2008

O Jezu Najsłodszy!
Udziel mi łaski swej, aby Twa łaska ze mną była,
ze mną pracowała i ze mną dotrwała aż do końca.

Daj, abym zawsze chciał i pragnął tego,
co Tobie jest bardziej miłe,
i co Ci się więcej podoba.

Niech Twoja wola będzie moją,
a moja wola niech idzie zawsze za
Twoją i najdoskonalej z nią się zgadza.

Niech moje chcenie i niechcenie będzie
z Twoim jedno. Obym nie mógł chcieć,
lub nie chcieć czego innego, tylko to,
co Ty chcesz, lub czego nie chcesz.

Spraw, abym obumarł wszystkiemu,
co jest z ducha tego świata i żebym
dla Ciebie umiłował to, że mną gardzą
i nie znają mnie na świecie.

Daj, abym ponad wszystkie pragnienia,
jakie bym mógł mieć w stosunku do ziemi,
przenieść umiał pragnienie odpoczywania
w Tobie, pragnienie ukojenia u boku Twojego.

Tyś prawdziwym pokojem serca,
Ty jedynym odpocznieniem, poza Tobą
wszystko jest przykre i niespokojne.

W tym to pokoju, to jest w Tobie,
jedynej, najwyższej i wiecznej
Dobroci zasnę i spocznę. Amen.


Modlitwa za człowieka, którego pokocham

luty 27, 2008

Panie, który stworzyłeś mężczyznę i niewiastę,
aby wspólnie stali się podobni Tobie!

Gdzieś wzrasta i rozwija się ten,
którego mi przeznaczyłeś na towarzysza życia.

Błogosław mu. Otocz opieką.
Chroń od niebezpieczeństw.
Przygotuj go do spełnienia roli,
jaką dla niego przewidziałeś.

Spraw, żeby był prawy i dobry,
żeby kochał i liczył się z Twoim prawem.

Strzeż jego niewinności, Panie.
A kiedy go postawisz na mojej drodze,
spraw abyśmy się rozpoznali wśród tylu innych ludzi.
Zasiej w naszych sercach miłość Twoją,
abyśmy razem z Tobą budowali naszą przyszłość.

Amen.


Wezwania do Ducha Świętego

luty 27, 2008
Duchu Święty Boże, który od Ojca i Syna pochodzisz, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże, który wydajesz świadectwo o Chrystusie,
Duchu Święty Boże, który kierujesz losami ludzkości,
Duchu Święty Boże, który napełniasz okrąg ziemi,
Duchu Święty Boże, z którego wszelka moc pochodzi,
Duchu Święty Boże, który nauczasz nas swej prawdy,
Duchu Święty Boże, który przebywasz w naszych sercach,
Duchu Święty Boże, który przenikasz najskrytsze tajniki serca,
Duchu Święty Boże, który oświecasz nasze myśli,
Duchu Święty Boże, który odradzasz nas duchowo,
Duchu Święty Boże, miłosierny dawco darów,
Duchu Święty Boże, Duchu mądrości i rozumu,
Duchu Święty Boże, Duchu rady, męstwa i pobożności,
Duchu Święty Boże, Duchu bojaźni Bożej i roztropności,
Duchu Święty Boże, który napełniałeś Apostołów odważnie głoszących Chrystusa,
Duchu Święty Boże, Pocieszycielu nasz drogi,
Duchu Święty Boże, który oczyszczasz nasze serca,
Duchu Święty Boże, który nas ożywiasz i czynisz dziećmi Bożymi,
Duchu Święty Boże, odwieczne źródło pociechy,
Duchu Święty Boże, Duchu mocy umacniającej w naszych troskach,
Duchu Święty Boże, który prowadzisz nas na drodze doskonałości,
Duchu Święty Boże, Duchu ciszy otwartej na Boga,
Duchu Święty Boże, ożywcze źródło mocy,
Duchu Święty Boże, Duchu radości płynącej z życia w Prawdzie,
Duchu Święty Boże, dawco wiary, pokoju i żarliwości,
Duchu Święty Boże, światłości Patriarchów,
Duchu Święty Boże, natchnienie Proroków,
Duchu Święty Boże, kierujący posługą Apostołów,
Duchu Święty Boże, zwycięstwo męczenników,
Duchu Święty Boże, mądrości wyznawców,
Duchu Święty Boże, czystości dziewic,
Duchu Święty Boże, namaszczenie wszystkich świętych Pańskich,
Duchu Święty Boże, który tworzysz, ożywiasz i uświęcasz Kościół Chrystusowy.

* * * * *
Przemień nasze wewnętrzne napięcie w święte odprężenie.
Przemień nasz niepokój w kojącą ciszę.
Przemień nasze zatroskanie w spokojną ufność.
Przemień nasz lęk w nieugiętą wiarę.
Przemień naszą goryczw słodycz Twej łaski.
Przemień mrok naszych serc w delikatne światło.
Przemień naszą obojętnośćw serdeczną życzliwość.
Przemień naszą nocw Twoje światło.
Przemień zimę naszych duszw Twoją wiosnę.
Wyprostuj nasze krzywe drogi, wypełnij naszą pustkę.
Oczyść nas z pychy.pogłębij naszą pokorę.
Rozpal w nas miłość, zgaś w nas zmysłowość.
Spraw, abyśmy widzieli siebie, jak Ty nas widzisz.
Abyśmy mogli poznać Ciebie, jak to obiecałeś.
I byli szczęśliwi według Twego słowa:
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Duchu Święty, Duchu Mądrości, prowadź kapłanów.
Duchu Święty, Duchu Światłości, oświecaj kapłanów.
Duchu Święty, Duchu Czystości, uświęcaj kapłanów.
Duchu Święty, Duchu Mocy, wspieraj kapłanów.


Codzienne ofiarowanie się Boskiemu Sercu Jezusa

luty 22, 2008

Boskie Serce Jezusa,
ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Maryi
wszystkie modlitwy, sprawy, prace
i krzyże dnia dzisiejszego jako
wynagrodzenie za grzechy moje.
Łączę je z tymi wszystkimi intencjami,
w jakich Ty za nas ofiarowałeś się
na krzyżu i nieustannie ofiarujesz
się na ołtarzu. Ofiaruję Ci je za
Kościół święty, za Ojca świętego
i na intencje na dzień dzisiejszy
wyznaczone, za potrzeby naszej
parafii, rodziny, za przełożonych
i krewnych tak żywych, jak i zmarłych.
Pragnę też zyskać wszystkie odpusty,
jakich dostąpić mogę i ofiaruję
je za dusze w czyśćcu.

Amen.


Krótka nowenna do św. Rity

luty 22, 2008

Dzień I

O wieka głosicielko chwały Chrystusa, Święta Rito, jednoczę się z Tobą, aby dziękować Bogu i wychwalać Go przez całą wieczność za mnóstwo otrzymanych łask, którymi zostałaś ubogacona. Ty kochałaś Jezusa Ukrzyżowanego, a On dał dowód swojej miłości ku Tobie, obdarzając Cię cierniem. Jezus Chrystus ustanowił Cię opiekunką potężną dla wypraszania łask, nawet w sprawach beznadziejnych, przeto nazwana zostałaś Święta od spraw niemożliwych. Proszę Cię przez tę miłość, którą serce Twoje kochało Chrystusa, abyś mi wyprosiła u Boga tę łaskę, której tak bardzo potrzebuję. Wystarczy, abyś powiedziała jedno słowo za mną do miłosiernego Zbawiciela, a wszystko otrzymam. Najłaskawszy Jezus nie potrafi Ci niczego odmówić, o co prosisz, bo Tyś żadnej ofiary nie odmówiłaś, o którą Cię prosił. Widzisz, jak wielka jest moja potrzeba, jak pilna ta łaska, o którą proszę. Jestem pewna, że za Twoją przyczyną otrzymam od Jezusa to, o co proszę.
3 razy: Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień II

Ukochana Święta Rito, wysławiam Cię i błogosławię nie tylko za Twoją moc cudotwórczą, do której uciekaja się nieszczęsliwi, ile raczej za heroizm Twoich cnót. Błogosławię Cię, wzorze dusz niewinnych, serc czystych, prostych i dziecięcych, tak miłych Chrystusowi. Błogosławię Cię o wzorze małżonek i matek chrześcijańskich, o męczennico cierpliwości i żarliwości o zbawienie wieczne dla dusz Twojego męża i synów. Błogosławię Cię, o seraficko Oblubienico Chrystusa, której życie było zawsze ukryte z Chrystusem w Bogu. O umiłowana Córo św. Augustyna, w Tobie składam moją nieograniczoną ufność, bowiem jeśli Pan Bóg dał Cię za wzór dla wszystkich stanów, wszystkich stanów jesteś potężna opiekunką. A jak w jakimkolwiek stanie będąc, na Ciebie muszę patrzeć, aby Cię naśladować, podobnie w Tobie muszę złożyć całą moją ufność, że wyprosisz mi u Boga każdą łaskę, która dla mojego stanu jest potrzebna.
3 razy: Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

Dzień III

O ukryta męczennico pełnienia domowego i klasztornego obowiązku, Święta Rito, jakieś doskonałe było Twoje poddanie się Woli Bożej, a jednak jak gorzkie były Twoje łzy, jak głęboki ból zadany śmiercią męża i ukochanych synów i Ty, która znasz srogość bólu, możesz mi współczuć i osuszyć moje łzy. Poddaję się pod rozporządzenia Boga, Ojca kochającego, całuję rękę, która z miłości ku mnie karci mnie. I kiedy z Chrystusem powtarzam: Nie moja, ale Wola Boża niech się stanie, z tym samym Chrystusem muszę powiedzieć: Duch ochoczy, ale ciało słabe: niech odejdzie ode mnie ten kielich. Uznaję, że słusznie spada na mnie kara za grzechy moje. Ale Ty Święta Rito, niewinna, przejednaj Chrystusa, uproś zmiłowanie i przebaczenie. Za Twoją przyczyn a mam nadzieję otrzymania łaski, o którą gorąco błagam.

3 razy: Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…